Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.

przepraszam .. Tyle się wydarzyło jak Mnie tu nie było.. Byliśmy pod namiotami aż tydzień było super, ale później już nie. Mój tata po nas przyjechał po mnie i po P. mieliśmy wypadek , tacie nic się nie stało , ja leżałam w szpitalu 2 tygodnie z wstrząsem mózgu , a P. nadal leży w szpitalu

Ma złamaną nogę i rękę w gipsie, również wstrząs mózgu, ale dużo większy od Mojego. Codziennie go odwiedzam, siedzę przy nim dlatego nie mam czasu wgl na komputer.
Naprawdę bardzo Was przepraszam

Spróbuję teraz poczytać wasze wpisy.
W następnym tygodniu pod namioty

Mam nadzieję, że będzie fajnie.
No a tak ogólnie to całymi dniami albo przesiaduję nad jeziorem albo u P. w domu i znajdujemy sobie jakieś atrakcje albo idę się spotkać ze starymi znajomymi z czego się niezmiernie cieszę.
Muszę coś na obiad wymyślić. Kto doradzi jakiś prosty przepis ?
Przez te 4 dni jak Mnie nie było dużo pisaliście, ale dałam radę i wszystko przeczytałam !
U mnie super, extra. Wczoraj P. wrócił. Przywiózł mi naszyjnik

Kocham go.
Wczoraj u Mnie padało

Ale dziś już cieplutko 30 stopni!
Miłego dnia.
Znowu tydzień. Przepraszam! Ale na prawdę nie mam czasu
Teraz P. wyjechał do babci na 3 dni więc będę się nudzić. Niektórzy pytali jak z P. A więc dobrze, nigdy jeszcze tak nie było z czego się niezmiernie cieszę!
A niedługo pod namioty!!
Po tygodniowej nieobecności jestem!
Tak jak pisałam jestem z P. i jest super. Wiem może jestem naiwna ? Ale go kocham.
Niedługo jedziemy pod namioty ze znajomymi! Tak się cieszę.
I jest bardzo ciepło! <juhu> !
A jak tam u Was?
Jestem z P. znowu.. dałam Mu jeszcze jedną szansę i jak na razie jest bosko.
Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Tak obiecałam, że napiszę o spotkaniu z P.
Przyszedł po Mnie, z 20 minut gadaliśmy o niczym tzn. co u nas nowego i tam takie bzdety. Potem On zaczął mówić, że zachował się jak głupek i bardzo przeprasza. Ja się nie odzywałam. Potem zaczął mówić, że popełnił błąd, że bardzo tęskni, że Mnie kocha..

Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Więc zapytałam tylko dlaczego nie powiedział Mi, że spotyka się z tamtą lafiryndą. Powiedział, że nie wie i znowu przeprasza. Siedziałam cicho. Powiedział, że mam to przemyśleć i dać mu znać w najbliższym czasie, pocałował Mnie w policzek i odszedł. A ja? Ja zaczęłam ryczeć.
Nie wiem co zrobić. Pomóżcie!
Napiszę jutro o tym spotkaniu z P., bo dziś nie mam już siły i idę spać.
Dobranoc
Miałam napisać o filmie, więc stwierdzam, że film po prostu SUPER! Opłacało się wydać te 20zł
A jutro idę na to spotkanie z P. Jestem ciekawa czego ode mnie chce , dlatego idę. Trzymcie kciuki
-
w nieważkości:
-
Walllalife:
-
Walllalife:
Pokaż wszystkie (4) ›