nieznajomek
 
Tak obiecałam, że napiszę o spotkaniu z P. :)

Przyszedł po Mnie, z 20 minut gadaliśmy o niczym tzn. co u nas nowego i tam takie bzdety. Potem On zaczął mówić, że zachował się jak głupek i bardzo przeprasza. Ja się nie odzywałam. Potem zaczął mówić, że popełnił błąd, że bardzo tęskni, że Mnie kocha.. :( Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Więc zapytałam tylko dlaczego nie powiedział Mi, że spotyka się z tamtą lafiryndą. Powiedział, że nie wie i znowu przeprasza. Siedziałam cicho. Powiedział, że mam to przemyśleć i dać mu znać w najbliższym czasie, pocałował Mnie w policzek i odszedł. A ja? Ja zaczęłam ryczeć.

Nie wiem co zrobić. Pomóżcie!

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego