Tak obiecałam, że napiszę o spotkaniu z P.
Przyszedł po Mnie, z 20 minut gadaliśmy o niczym tzn. co u nas nowego i tam takie bzdety. Potem On zaczął mówić, że zachował się jak głupek i bardzo przeprasza. Ja się nie odzywałam. Potem zaczął mówić, że popełnił błąd, że bardzo tęskni, że Mnie kocha..

Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Więc zapytałam tylko dlaczego nie powiedział Mi, że spotyka się z tamtą lafiryndą. Powiedział, że nie wie i znowu przeprasza. Siedziałam cicho. Powiedział, że mam to przemyśleć i dać mu znać w najbliższym czasie, pocałował Mnie w policzek i odszedł. A ja? Ja zaczęłam ryczeć.
Nie wiem co zrobić. Pomóżcie!
Inne wpisy tego użytkownika
Nie możesz dodać komentarza.